OLGA TOKARCZUK POLSKA AUTORKA O MIĘDZYNARODOWEJ SŁAWIE

  2019/08/11

 

Olga Tokarczuk – tak: książki są szczepionką na nacjonalizm

Jurek Owsiak, zapowiadając spotkanie z Olgą Tokarczuk,mówił o nowomowie i o tym, jak ważne są słowa. Stwierdził też, że to właśnie Olga świetnie o wartości słów opowie.Opowiedziała. Opowiedziała na przykład tak: „W świecie przesytu, gdy mamy za dużo wszystkiego, od przedmiotów, potrzeb, aż po śmieci, musimy się nauczyć mówić nie – nie wchodzę w to…”

Katarzyna Janowska, zapowiadająca spotkanie na festiwalowym ASP, przytoczyła fragment artykułu z New Yorkera: „…książki Olgi to rodzaj szczepionki na odradzający się w Polsce nacjonalizm..”. I od pytania o nacjonalizm zaczęła, pytając wprost pisarkę o to, czy książki mogą zaszczepić na zło?

Olga Tokarczuk: Samo pisanie, zajmowanie się słowem, budowaniem historii, pokazuje świat jako twór skomplikowany. W świecie w którym jest ogromna tendencja do uproszczeń, pokazywanie świata skomplikowanego, pełnego niuansów, budowanie postaci które nie są oczywiste, jest szczepionką na zło. Tak: przejawem tego zła jest obecny powrót do nacjonalizmu, do takich prostych idei, jak wskazywanie ludzi gorszych, słabszych. A to zawsze prowadzi do zła, przecież doskonale o tym wiemy – wystarczy spojrzeć na historię Polski. Więc tak: samo czytanie i pisanie jest szczepionką przeciwko nacjonalizmowi.

Wracając do różnorodności: nie można, czy raczej– ja nie mogę – napisać dziś książki bez złożonego dziedzictwa kulturalnego, bez feminizmu, postkolonializmu, mieszania się kultur. Sama historia to też niby tylko historia mężczyzn-zdobywców. Pisząc „Księgi Jakubowe” myślałam jednak, że przecież historia nie może istnieć bez kobiet, dlatego starałam się tych kobiet poszukać i znalazłam np. Kossakowską, która odgrywała pokaźną rolę w salonie politycznym, który stworzyła.

KJ: Jeśli chodzi o kobiety, to bardzo silną postać stworzyłaś w „Prowadź swój pług…”,sfilmowanym przez Agnieszkę Holland jako „Pokot”.

OT: Do stworzenia tej postaci, doprowadziła mnie refleksja, moja własna, która przyszła po 40-tce, że starzejące się kobiety znikają ze świadomości społecznej. I że świat sprawia, że one gdzieś tam się przemykają po bokach, niewidzialne. I może warto się im przyjrzeć:dlatego zbudowałam postać Duszejko. Ona wydawała mi się kompletnie świrowata, więc myślałem, że na zawsze zostanie na marginesie. Tymczasem ta postać zdobywa kontynenty,ludzie się z nią identyfikują. Nawet w Quebec w Kanadzie powstał klub fanów Duszejko.

KJ: Czy człowiek może posunąć się do przemocy? Sama często zadajesz to pytanie w książkach, jak na nie prywatnie odpowiesz?

OT: Jesteś wolny tylko do momentu, gdy nie dokonujesz przemocy na innym człowieku. Ale bardzo dobrze rozumiem – jako psycholog z wykształcenia – co to znaczy gniew, również w kontekście społecznym, jak łatwo nad nim stracić kontrolę. Z drugiej strony, gdyby nie gniew, nie byłoby przemian społecznych, nie potrafilibyśmy innym stawiać granic. Nas nauczono zamiatać gniew pod dywan, co sprawia, że robi się w naszych głowach szybkowar, który kiedyś wybuchnie. Ale nie chciałabym w praktyce sprawdzić, jaka byłaby moja odpowiedź na twoje pytanie.

KJ:Kościół? Jaka wg. ciebie jest i powinna być jego rola?

OT: Ręce opadają… Nie wiem nawet jak mam to skomentować… Bardzo często księża i kościół posługują się metaforą pasterza, pochodzącą z bardzo starych czasów. Kiedyś ona była sensowna, dziś jest już kompletnie zużyta, np. ja nie rozumiem, dlaczego mam być pasionym zwierzęciem. Ale nawet ją uznając, to nie wyobrażam sobie sytuacji pasterza, który szczuje psy na owce, które pasie. To jest niegodne instytucji religijnej. To powinno być karalne.

KJ:Jaka jest twoja tożsamość?

OT:Mam wiele tożsamości. Tożsamość człowieka to nie jest prosta, okrągła bila do bilardu. Ona jest jak tort dla nowożeńców, który ma wiele, bardzo wiele warstw. A ja mam wiele tożsamości. Z jednej strony jestem Europejką, z drugiej Polką. Jestem też kobietą, jestem matką, jestem pisarką, jestem dolnoślązaczką. Więc moich tożsamości jest wiele i nie dam się nigdy przekonać, że mam się zredukować w tych moich tożsamościach do jednej tylko. I powiem wam szczerze, że jako pisarka, bardzo chętnie korzystam ze swoich innych, niezrealizowanych tożsamości. Nie namawiam was, aby zwariować, ale warto traktować się z większym przymrużeniem oka, warto się pozbyć ciężaru bycia jedną, skończoną jednostką, bo wtedy życie jest uboższe, nudne.

Wybrane pytania publiczności Pol’and’Rock:

Skąd Pani bierze tematy do książek? Czy Pani je wybiera, czy to one wybierają Panią?

OT:Raczej to mnie wybierają tematy. Jestem w sumie taką pisarką do wynajęcia przez te tematy, które stale krążą nad naszymi głowami. Mam poczucie, że nie wybieram sama jednego, tylko wpadam w którymś momencie w jakąś obsesję, zaczynam o danym temacie wiele czytać, drążyć, zamykam się na inne i ta obsesja po jakimś czasie przelewa się na papier. Dlatego nie nazywam tego zawodem, bo to jest forma kompulsywności, ewentualnie hobby. Człowiek, który uprawia jakąś profesję, nie jest od niej uzależniony, a ja nie mogą – jak już zaczynam, to nie mam wyjścia.

Pytam jako mama nastolatki, która pisze opowiadania o androidach, a ma obecnie 13 lat. Co Pani pisała, jak dzieliła się swoją twórczością, gdy była w tym wieku?

OT: Gdybym dzisiaj zaczynała pisać, to też bym zaczynała od science-fiction. Wieszczę temu gatunkowi triumfalny powrót i wejście do wysokiej literatury – zresztą; on już do niej wszedł. Ten gatunek odpowiada na nasze obawy, o świadomość, o przyszłość, o sztuczną inteligencję. Wiecie o tym, że futurologowie wieszczą, że kończy się pisanie i pismo – Jacek Dukaj napisał książkę o końcu pisania. Mówił, że można podzielić historię człowieka na trzy epoki; pierwsza to była epoka oralna, gdy ludzie sobie podawali opowieści z ust do ust. Druga to przejście na pismo, po wynalezieniu druku.To wtedy opowiadanie stało się lienearne, przyczynowo-skutkowe. A dziś kończy się okres pisania i młode pokolenie przechodzi w epokę obrazkową. Ale na szczęście Dukaj twierdzi też, że zostaną te ekskluzywne wyspy czytelników, nie obawiajcie się.

Jestem Weronika, piszę pracę magisterską prowadząc dyskurs o Pani książkach. Jakie były inspiracje „Prowadź swój pług przez kości umarłych”?

OT: Wielkim poetą, który zawsze mnie pociągał, był William Blake. To był człowiek, który zawsze był zbuntowany, zawsze mówił nie, zawsze się nie zgadzał, zawsze szedł pod prąd. Naturalne, że z czasem stał się ikoną ruchu hipisów. W Kotlinie Kłodzkiej, która jest mi szczególnie bliska, przez jakiś czas mieszkało trzech tłumaczy Blake’a na Polski i mam wrażenie, że on sam też by się tam dobrze czuł. Poza tym myślę, że każdy pisarz powinien czasem napisać horror czy kryminał i myślę, że taka jest geneza powstania tej książki.

Jak długo odkładałaś sobie przyjemność podczas pisania „Księgi Jakubowych” – nawiązując do testu Marchmallow (nawiązanie do wcześniejszej, dłuższej, spontanicznej rozmowy z publicznością na temat tego, że przyzwyczajamy się do szybkiego nagradzania tu i teraz, co jest wprost sprzeczne z zawodem pisarza, który owoce pracy otrzymuje po miesiącach lub latach pracy – przyp.red.):

OT: Jak mówiłam, gdy ja mam obsesję tematu, to nie mam z tym problemu, żeby pracować – to się po prostu dzieje samo. Ale jest taka prawda, że do pisania trzeba mieć ciężki tyłek. Odnośnie „Ksiąg Jakubowych”. Ja na ten temat natknęłam się bardzo dawno temu, gdzieś około 1998 roku. Przez wiele lat chodziłam dookoła niego i chodziłam. To była książka, która wymagała ogromnej pracy, ale dziś wspominam to bardzo dobrze, jako taką dziwną formę studiów, które sama sobie zafundowałam we własnym szaleństwie.

Pytań było o wiele więcej, a namiot ASP wypełniony po brzegi. Często poruszane były wątki polityczne, a Olga namawiała do aktywizacji, zakładania stowarzyszeń, głosowania. Na koniec spotkania przyszła burza oklasków i czas na zdjęcia, o które odwiedzający namiot upominali się przez cały czas spotkania.

 

SZYBKO I ZA GOTÓWKĘ

Dojedziemy, doradzimy, wycenimy.

Gwarantujemy bezpłatną wycenę i bezpłatny dojazd po książki, a do tego płatność gotówką – od razu przy odbiorze kolekcji.

© Copyright 2019-2020 by Hanoteka.pl Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Epoka

Kontynuując korzystanie ze strony, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są ustawione na „zezwalanie na pliki cookie”, aby zapewnić Ci najlepsze możliwości przeglądania. Jeśli nadal korzystasz z tej strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookie lub klikniesz przycisk „Akceptuj” poniżej, wyrażasz na to zgodę.

Zamknij