Co przeczytaliście dzieciom w te „ferie”?

  2021/01/16

To były trudne/inne/wymagające (niepotrzebne skreślić) „ferie”. Ich lockdown na pewno skomplikował życie niejednemu rodzicowi. Ale – spróbujmy znaleźć w nich jakiś pozytyw. Było więcej czasu na książki. Więc: co przeczytaliście dzieciom?

Rok 2020 był trochę jak z baśni braci Grimm. Rok 2021 zaczął się jak u Alfreda Hitchcocka – może nie od trzęsienia ziemi, ale od przeniesionych „ferii” zimowych. I od kolejnego zamknięcia dzieciaków w domach. Co zostało, poza komputerem (ile można?), Netflixem (ile można 2?) i telefonami (ile można 3?)? Ok, niektórzy pewnie pograli z dzieciakami w planszówki (bardzo chwalimy), niektórzy pochodzili na spacery (zima, wreszcie śnieżna zima!), ale co dalej? A dalej to, co my tutaj lubimy najbardziej – książka. Jak to miło sobie przypomnieć czasy, gdy poza czytaniem i bieganiem po dworze, nie było tak wielu atrakcji jak teraz. No dobra; to zaczyna brzmieć trochę jak ględzenie emerytów, więc dyplomatycznie wróćmy do tytułowego pytania. Co czytaliście dzieciom w te „ferie”?

Oczywiście; wiadomo; zależy to od wieku dzieci – niektórym już czytać nie trzeba. Oczywiście; to co czytaliśmy, zależy też od ich zainteresowań. I wreszcie; również oczywiście – zależy również od tego (z multimediami książka nie wygra; taki mamy klimat) czy był czas i warunki na czytanie. Nie oceniając, podrzucimy kilka naszych pomysłów; po tej stronie Internetu dzieciakom „było czytane”, a nawet „było czytane dużo”. A co?

Basi oczywiście były czytane przygody Basi. A dokładniej, seria książeczek dla dzieci napisana przez Zofię Stanecką, ilustrowanych przez Mariannę Oklejak. „Basia i plac zabaw”, „Basia i piłka nożna”, „Basia i podróż”, „Basia i bałagan”, „”Basia i biwak”, „Basia i słodycze” czy wreszcie – ulubiona, wiele razy powtarzana „Basia i taniec”. I nic dziwnego, bo Basia (ta, której było czytane, a nie ta, które jest bohaterką książeczek) ma 7 lat i świetnie napisaną serię o przygodach jej imienniczki może słuchać bez końca.

Wojtek jest starszy. Wojtek ma 12 lat. Jemu już się nie czyta. A już na pewno nie bajki. Za to można podejrzeć, co ten młody, poważny już-prawie-nastolatek ma pod ręką i czyta sam sobie przed snem. A tu jest spójnie; kolejna (która to już?) powieść z cyklu „Nela Mała Podróżniczka” oraz „Morza i Oceany” z serii „Encyklopedia młodego odkrywcy” (wyd. Siedmioróg). No cóż – konsekwencji  w dobrze lektur odmówić mu nie można.

A co w tym czasie czytali rodzice, zerkając tylko kątem oka z fotela na rozrabiające lub bawiące się w innych miejscach mieszkania dzieci? Pilcha. Recenzja niebawem. A tymczasem… jak całe to zamknięcie nie skończy się szybko, to chyba trzeba będzie jednak wrócić do Braci Grimm, aby podobnej do nich fabuły nie urzeczywistnić w realu w jakimś ataku obłędu. Tego sobie i wam życzymy: obyśmy wszyscy się w najbliższej przyszłości nie pozabijali. Więc może…. chodźmy dziś na spacer – pięknie jest za oknem!

SZYBKO I ZA GOTÓWKĘ

Dojedziemy, doradzimy, wycenimy.

Gwarantujemy bezpłatną wycenę i bezpłatny dojazd po książki, a do tego płatność gotówką – od razu przy odbiorze kolekcji.

© Copyright 2019-2020 by Hanoteka.pl Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Epoka

Kontynuując korzystanie ze strony, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są ustawione na „zezwalanie na pliki cookie”, aby zapewnić Ci najlepsze możliwości przeglądania. Jeśli nadal korzystasz z tej strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookie lub klikniesz przycisk „Akceptuj” poniżej, wyrażasz na to zgodę.

Zamknij