Jonathan Carroll – Kraina Chichów

  2020/01/18

Klasyka z cyklu takich klasyk, które i warto, i wypada, i dobrze jest poznać. „Dobrze” w sensie, że „Krainę chichów” Carrolla czyta się szybko i z ogromną przyjemnością.

On: syn znanego ojca, ale też wypalony zawodowo nauczyciel angielskiego, który zbiera maski. Ona: biedna dziewczyna, która tworzy manekiny. Oni: spotykają się w antykwariacie i okazuje się, że oboje są fanami książek Marshalla France’a. Od niezwykłej transakcji przechodzą do niezwykłej relacji, w której łączy ich coś więcej niż seks i wspólne próby rozwikłania biografii swojego ulubionego autora.

„…Pewnego popołudnia bobrowałem w antykwariacie i nagle ujrzałem na kontuarze wydanie Alexa „Brzoskwiniowych cieni” France’a, z oryginalnymi ilustracjami Van Walta. Książka ta z niewiadomych mi powodów od lat nie była wznawiana, a ja jej nigdy nie czytałem.

Na miękkich nogach zbliżyłem się do lady i wytarłszy wpierw ręce o spodnie z nabożeństwem ująłem książkę w dłoń. Zauważyłam, że z kąta sklepiku obserwuje mnie troll, który wyglądał, jakby go ktoś zanurzył w beczce talku.

– Wspaniały egzemplarz, prawda? Ktoś go tu przyniósł jakby nigdy nic i rzucił na ladę…”

Jonathan Carroll – „Kraina Chichów” – str. 17

Są takie książki, które czyta się niespiesznie, ale wciągają. Są takie powieści, które zaczynają się spokojnie, ale im dalej zagłębia się w fabułę, tym bardziej staje się ona zagmatwana i niepokojąca. Są takie konstrukcje fabularne, które odkrywa się powoli, aż nagle docierają w całej swojej pełni. Są też takie tytuły które kończy z poczuciem „ojej, to już?” i szukaniem kolejnych stron, które mogłyby lewitować gdzieś w niebycie, już poza tylną okładką.

Tak: taką właśnie pozycją jest „Kraina Chichów” Jonathana Carolla – mieszanina grozy i humoru, niezwykłości i codzienności. I dlatego właśnie ta powieść to pozycja obowiązkowa.

„…Lodowaty prąd przebiegł mi w górę po kręgosłupie, aż do karku. Pieprzony pies gadał! Nie byłem w stanie się poruszyć. Chciałem usłyszeć więcej, ale jednocześnie chciałem stamtąd wiać co sił w nogach.

Błyskawicznie omiotłem wzrokiem wszystkie kąty pokoju. Byliśmy sami. Byłem sam…”

Jonathan Carroll – „Kraina Chichów” – str. 203

Powieść: „Kraina Chichów”
Autor: Jonathan Carroll
Gatunek: fantastyka, urban fantasy
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 296
Rok wydania: 1999

SZYBKO I ZA GOTÓWKĘ

Dojedziemy, doradzimy, wycenimy.

Gwarantujemy bezpłatną wycenę i bezpłatny dojazd po książki, a do tego płatność gotówką – od razu przy odbiorze kolekcji.

© Copyright 2019-2020 by Hanoteka.pl Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Epoka

Kontynuując korzystanie ze strony, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są ustawione na „zezwalanie na pliki cookie”, aby zapewnić Ci najlepsze możliwości przeglądania. Jeśli nadal korzystasz z tej strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookie lub klikniesz przycisk „Akceptuj” poniżej, wyrażasz na to zgodę.

Zamknij