Szczygłofonia

  2020/02/04

W październiku zeszłego roku Mariusz Szczygieł odebrał literacką nagrodę Nike za książkę „Nie ma”. A dla nas, nie ma żadnego powodu, aby nie pozastanawiać się przez krótką chwilę nad tym, skąd Szczygłofonia, czyli co tam w pisaniu i głowie Szczygła gra.

Każdy autor ma i swoje zajawki i swoje zabawki. Mariusz Szczygieł, jak każdy pisarz, albo jeszcze gorzej – jak każdy pisarz-dziennikarz – ma ich zapewne wiele, wiele i raz jeszcze wiele. Dwie jednak są bezdyskusyjne i łatwe do refleksji, więc z przyjemnością to na nich się skupimy.

Reportaże jak malowane

Mariusz Szczygieł to absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. W zasadzie to jedno zdanie wystarczy do zasygnalizowania, jaka jest pierwsza zajawka autora. Wieloletni dziennikarz Gazety Wyborczej i Polsatu, już jako 16-latek zadebiutował w harcerskim czasopiśmie „Na Przełaj”, publikując reportaż „Nie róbcie sensacji”, poświęcony homoseksualnej prostytutce. Mocny temat jak na debiut i jak na taki wiek. Idealne otwarcie dla przyszłego, uznanego reportera.

Szczygieł lubi prowokować, aby przypomnieć tytuł słynnego reportażu „Onanizm polski”. Nie jest też w sumie zaskoczeniem, że Nike odebrał właśnie za zbiór reportaży, choć niektórzy twierdzą, że „Nie ma” bliższe jest do „…opowieści o poszukiwaniu formy dla wyrażenia nieobecności.” (cyt. za Justyna Sobolewska – Tygodnik Polityka), które jest pięknie i trafnie nieprecyzyjnym określeniem formy, do której swoim pisaniem dotarł Szczygieł.

„Nie ma kogoś. Nie ma czegoś. Nie ma przeszłości. Nie ma pamięci. Nie ma widelców do sera. Nie ma miłości. Nie ma życia. Nie ma fikcji. Nie ma właściwego koloru. Nie ma komisji. Nie ma grobu. Nie ma siostry. Nie ma klamek. Nie ma niebieskich tulipanów. Nie ma nie ma.”
Mariusz Szczygieł – „Nie ma”

Praga, biblioteka Klasztoru Strahovskiego

Praga, biblioteka Klasztoru Strahovskiego

Czechy, ach te Czechy!

I Czeszki oczywiście. A jak Czechy, to nie sposób nie wspomnieć kolejnej, spektakularnej książki Mariusza Szczygła – „Gottland”; pozycji, która nie tylko u naszych sąsiadów stała się bestsellerem i doczekała się ekranizacji reżyserowanej przez studentów słynnej, praskiej szkoły filmowej FAMU. Wprawdzie tu również jest wiele realizmu; „Gotland” to zbiór reportaży, poruszających się w XX-wiecznej historii Czech i Słowacji. Dokładniej: tej części historii, w której bohaterami są osoby znane z pierwszych stron gazet; zarówno celebryci czy artyści, jak też chirurg czy młody samobójca.

„Gottland” zebrał znakomite recenzje na całym świecie; recenzent „Le Figaro” pisał o „klejnocie, nie książce”, a „Wienner Zeitung” nazwał zbiór „wielką literaturą pod płaszczem reportażu”. Również sama forma budzi dyskusje, ponieważ, zależnie od rejonu Europy, „Gottland” nazywany jest zbiorem opowiadań, eseji lub reportaży literackich. I chyba nikogo nie zaskoczy, że również w „Nie ma” trafimy na czeskie tropy, pod postacią czeskiej poetki, czy ojca reportera, z którym autor po raz ostatni wybiera się do Pragi. I jeszcze mniej osób zapewne zaskoczy, że nieważne, czy Szczygieł pisze o nas samych, czy o naszych południowych sąsiadach – zawsze, nieustannie, warto jego opowieści przeczytać.

Fot: ZASEKUNDE.PL

Praga - Most Karola

Praga – Most Karola

SZYBKO I ZA GOTÓWKĘ

Dojedziemy, doradzimy, wycenimy.

Gwarantujemy bezpłatną wycenę i bezpłatny dojazd po książki, a do tego płatność gotówką – od razu przy odbiorze kolekcji.

© Copyright 2019-2020 by Hanoteka.pl Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Epoka

Kontynuując korzystanie ze strony, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są ustawione na „zezwalanie na pliki cookie”, aby zapewnić Ci najlepsze możliwości przeglądania. Jeśli nadal korzystasz z tej strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookie lub klikniesz przycisk „Akceptuj” poniżej, wyrażasz na to zgodę.

Zamknij