Piękne jak książki na ulicach Ferrary

  2021/10/30

Tak, musimy przyznać: to jest zboczenie. Zawodowe do tego. Nawet gdy zwiedzamy cudowne, włoskie miasteczka, ze wszystkich stron atakują nas… książki oczywiście.

Jedni lecą do Włoch po to, aby złapać trochę słońca. Inni na pizzę i wino (przy okazji: polecamy Chianti i Lamborusco). Jeszcze inni, aby pospacerować wąskimi, brukowanymi uliczkami, popatrzeć na kanały i stare kamienice. Ktoś leci na mecz Seria A. Ktoś do opery lub na uliczne festiwale. Są też tacy, którzy zwiedzają muzea, niekoniecznie te motoryzacyjne: Ferrari i Lamborghini. A my? A my nawet jak wyjdziemy na spacer po pięknej, wpisanej na listę dziedzictwa UNESCO, renesansowej Ferrarze, to i tak w oczy rzucają nam się księgarnie i uliczne stragany z książkami.

Nasze przekleństwo zaczyna się już w Bolonii. Wysiadamy z samolotu, szybki pociąg na stację kolejową w centrum miasta, wychodzimy z niej z myślą o lampce wina przed przyjazdem do hotelu, a naszym oczom, tuż przy ulicy Piazza XX Settembre ukazuje się niemały, raczej obskurny, biały namiot handlowy. Myślimy sobie – w środku pewnie będzie dużo różnego, w tym jakieś stoisko z grzańcami, wchodzimy więc, a tam… książki. Tylko książki.

Czy może dokładniej: książki, albumy, powieści… wiadomo – jak to na jarmarku na którym wszyscy sprzedają wszystko, co zostało wydrukowane i oprawione w zwarte formy. Przepadamy. Miało być wino, a przeglądamy starsze i nowsze pozycje, do tego prawie wszystkie napisane po włosku oczywiście, więc robimy to wyłącznie z… pazerności? Uzależnienia? Nawyku? Sami nie wiemy – niepotrzebne skreślić. W końcu jednak udaje nam się oderwać od tego, ulicznego multiantykwariatu, docieramy do hotelu, jemy dobrą kolację i następnego dnia planujemy zwiedzanie zabytkowej, przeuroczej podobno Ferrary – jak już wspomnieliśmy, miasteczka wpisanego na listę dziedzictwa UNESCO.

Ferrara jest piękna, to widać od razu. Nauczeni doświadczeniem z Bolonii, szybko przemykamy z dworca kolejowego w stronę starego miasta. Walcząc z nałogiem omijamy kolejne (a jest ich tutaj sporo) księgarnie, zmierzamy pewnym krokiem do Castello di San Michele i już już, już prawie widzimy pomiędzy kamienicami rynek i ratusz, cieszymy się, że udało nam się ominąć pracę, a tu… trach. Na ulicy, przed samym rynkiem, stragany z książkami. Przepadamy. Znowu. Zamek musi poczekać. Wino musi poczekać (!). XV wieczna zabudowa otoczona imponującymi murami musi poczekać. Są książki. Przegraliśmy. Aż strach pomyśleć, co spotka nas jutro w Modenie, na festiwalu… czekolady. Oby jednak zgodnie z przewidywaniami; coś słodkiego, niekoniecznie do czytania. Trzymajcie kciuki!

SZYBKO I ZA GOTÓWKĘ

Dojedziemy, doradzimy, wycenimy.

Gwarantujemy bezpłatną wycenę i bezpłatny dojazd po książki, a do tego płatność gotówką – od razu przy odbiorze kolekcji.

© Copyright 2019-2020 by Hanoteka.pl Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Epoka

Kontynuując korzystanie ze strony, wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są ustawione na „zezwalanie na pliki cookie”, aby zapewnić Ci najlepsze możliwości przeglądania. Jeśli nadal korzystasz z tej strony bez zmiany ustawień dotyczących plików cookie lub klikniesz przycisk „Akceptuj” poniżej, wyrażasz na to zgodę.

Zamknij